Co zabrać ze sobą na plażę?

31 Lip 2012 | Autor: | Kategoria: Kosmetyki, Polecane

Sposobów na to, by na plaży nie czuć się jak ryba wyjęta z wody jest kilka. Po pierwsze, należy się dobrze spakować! Sam ręcznik nie wystarczy. Jeśli jak wiele kobiet, leżąc na piasku w palącym słońcu nudzisz się jak mops, pora to zmienić! „Zestaw małej plażowiczki” będzie niezbędny nie tylko po to, by polubić kąpiele słoneczne, ale też po to, by nie zmarnować w ciągu kilku godzin podczas urlopu, wysiłków, jakie włożyłyśmy w pielęgnację ciała w ciągu całego roku.

Torba plażowa – czyli to, w co się spakujesz, powinna by duża i praktyczna. Najlepiej kilka przegródek, by wszystko co zabierzesz nie zginęło w jednej frustrującej masie. Dobrze, jeśli torba plażowa wykonana jest z łatwego w czyszczeniu materiału – słona woda, piasek, słońce – wszystko to każe zwrócić uwagę raczej na torby materiałowe, plastikowe bardziej niż na skórzane cacka. To nie miejsce na tego typu akcesoria.

fot. Esmara

Mamy już torbę, pora spakować do niej wszystko to co ma nas „uratować”. Najważniejsze – krem z filtrem. Nie żałuj sobie ochrony – wartość filtra 30 to raczej minimum. Choroby skóry, poparzenia, czy chociażby przesuszona skóra nie są w żadnym stopniu atrakcyjne a przy dzisiejszym stanie wiedzy medycznej, odnośnie tego jak szkodliwe są promienie słoneczne dla naszego zdrowia to w zasadzie wstyd nie korzystać z kremów z filtrem. Aplikuj kilkukrotnie w ciągu dnia!

Świetnym sposobem na ochronę przed słońcem a jednocześnie zapewnienie sobie wygody jest kapelusz. Plażowe nakrycie głowy może stanowić świetne uzupełnienie stroju, jeśli nawet nad wodą lubimy wyglądać stylowo. Ochrona dla oczu, twarzy, szyi i ramion, czyli najwrażliwszych miejsc na ciele w połączeniu z byciem modną – czyż trzeba lepszej rekomendacji?

Przebywanie na plaży/nad basenem/na tarasie to też dobry moment na zaaplikowanie sobie kuracji odżywiających, które wymagają od nas cierpliwości. Maski na włosy, które trzeba zostawić na kilkanaście minut? Leżakowanie to świetna okazja do tego by dostarczyć swoim pasmom zastrzyk energii – odżywkę nałóż przed rozpoczęciem kąpieli słonecznej, zmyj dopiero po powrocie do domu/hotelu. Nikt nawet nie zauważy, że Twoje włosy wyglądają dziwnie, w końcu plaża to świetne miejsce do tego, by w końcu skusić się na bardzo wygodny wet look Zabiegi te sprawią też, że Twoje włosy nie wypłowieją od słońca. Dodatkowo ukryte pod kapeluszem nie będą też denerwować, jeśli akurat tego dnia pogoda okaże się być wyjątkowo wietrzna!

Okulary przeciwsłoneczne są absolutnie obowiązkowe. I to okulary również wyposażone w warstwę chroniącą przed promieniami UV. Okulary, razem z kapeluszem mogą stanowić modowe akcesoria – jest to zatem świetna wymówka do tego, by sprawić sobie przyjemną pod pozorem profilaktyki prozdrowotnej 😛

źródło: prawa-konsumenta.wieszjak.pl

To tyle o ochronie skóry. Jak jednak zadbać o nasz nastrój na plaży? Najlepszym rozwiązaniem jest wykorzystanie kilu godzin dziennie urlopowego leżakowania na nadrabianie książkowych zaległości! Oczy osłonione od ostrego słońca przed kapelusz nie zmęczą się szybko, zatem najlepiej zabrać się za lekturę tych książek, które przez cały rok czekają na to byś zabrała się za ich przeczytanie. Wykorzystaj przyjemne z pożytecznym, opalone ciało i umysł naładowany przez porcję wciągającej fabuły, to najlepsze co możesz dla siebie samej zrobić!

O czymś zapomniałam? Tak! Butelka wody mineralnej I jesteś gotowa do plażowania!

źródło: kobiecezasady